Autor Wiadomość
Gość
PostWysłany: Czw Paź 01, 2015 2:10 pm   Temat postu: maść

Ja od bardzo dawna stosuję ten krem swiss medical www.naporost.pl . Odkąd chyba pojawił się na rynku i już nie mam tego kłopotu. Wszyscy są zadowoleni. Moje klientki nie płaczą z bólu, a i mi jest jakoś wygodniej.
Dirtdiver
PostWysłany: Wto Lut 07, 2012 9:29 pm   Temat postu:

Cytat:
powiem tak: stopa boli jak jasna cholera, tam gdzie kości są płytko
także w okolicach pachy boli mocno
i zauważyłam, że nim jestem starsza, tym bardziej mnie boli Very Happy
kiedyś chyba to ten ból mnie kręcił - teraz lubię tatuaże ale bólu już nie.. ile można się męczyć Razz



Ja mam 8 tatuaży różnej wielkości na piersiach na łydce ręce i powiem wam że zgadzam się z opinią że im się jest starszym to boli mocniej, planuję zrobić tatuaż na stopie i poważnie rozważam coś znieczulającego Choć również uważam że właśnie ten ból to jest część tatuażu i jego smaczek ale pierwszy raz boje sie bólu Sad
HudY
PostWysłany: Wto Sie 30, 2011 9:03 am   Temat postu: Re: znieczulenie?

To fakt że kobiety wytrzymują więcej niż facet. Mój tatuażysta stwierdził że kobiety porównują tatuaż z depilacją nóg, więc czego mogłem się bać ! Lecz jak zaczął robić mi tatoo (na plecach) to lekko byłem w szoku Wink a po dwóch godzinach czułem jakby mnie ktoś nożem dźgał hahahaha Tak obolałe miałem już plecy. Mnie najbardziej bolało pod łopatkami w kierunku brzucha.
Ale ...... warto !!
Gość
PostWysłany: Pią Mar 25, 2011 10:11 am   Temat postu: Re: znieczulenie?

fakt faktem wytrzymalsze na pewno, wczoraj zaczęłam robic tatuaz na cały bok żeber....fakt mój błąd bo to pierwszy tatuaż a ból jest straszny...ale tatuazysta mnie bardzo pocieszył powiedział że u mnie wszystkie linie są proste takie jak powinny,natomiast często u panów większość jest łamana-za bardzo ruchliwi są Wink. Poza tym sama zastanawiam się nad emlą przy wypełnianiu bo całkiem sporo tego będzie a jednak na tych żebrach to jakis dramat...
jestem kobietą
PostWysłany: Pią Mar 25, 2011 8:13 am   Temat postu: Re: znieczulenie?

[quote="tattoo"]
Anonymous napisał:

dlatego na 1 tatuaz zazwyczaj wybiera sie mniej unerwione miejsce, by nie zrazic sie poprzez bol. Wybralas plecy, na ktorych faktycznie bol jest wiekszy i dlatego zrazilas sie do tatuazu. tatuazysta mogl Ci posmarowac mascia znieczulajaca, ale widocznie nie chcial. Ale widac, ze bol przezylas co jest dowodem ze nawet kobieta przezyje tatuaz i to duzy Smile


jestem kobietą i gwarantuję ci, że kobiety są bardziej wytrzymałe na ból niż którykolwiek facet. Jeśli jesteś innego zdania to pogadamy jak urodzisz dziecko Wink
tattoo
PostWysłany: Sob Sie 22, 2009 4:02 pm   Temat postu:

gosc napisał:
tattoo napisał:
Zwierzak napisał:
podobno bol usmierza amfetamina Razz sprobujcie, moze poskutkuje...:/


Fakt, ze znieczula. Ale raczej bol glowy i temu podobne. A po drugie po zazyciu amfetaminy zakrwawisz sie podczas tatuazu i nie powstrzyma sie krwawienia. Rowniez tatuaz nie wyjdzie, beda blizny i bedzie mnostwo przeswitow. Takze zachowaj takie rady dla siebie Wink


Po białym jedynie tusz się nie przyjmuje


dokladnie, nie dosc, ze moze ktos wyladowac w szpitalu, bo straci duzo krwi i watpie by szybko przestalo krwawic no i barwnik "wyplucze"
gosc
PostWysłany: Sob Sie 22, 2009 8:14 am   Temat postu:

tattoo napisał:
Zwierzak napisał:
podobno bol usmierza amfetamina Razz sprobujcie, moze poskutkuje...:/


Fakt, ze znieczula. Ale raczej bol glowy i temu podobne. A po drugie po zazyciu amfetaminy zakrwawisz sie podczas tatuazu i nie powstrzyma sie krwawienia. Rowniez tatuaz nie wyjdzie, beda blizny i bedzie mnostwo przeswitow. Takze zachowaj takie rady dla siebie Wink


Po białym jedynie tusz się nie przyjmuje
Kamii
PostWysłany: Sob Sie 22, 2009 12:29 am   Temat postu: Re: boli

jonaska napisał:
Teraz robie plecy i...umieram. Emla działa poł godziny, ból ogromny, nie mogę oddychac z bolu.


Też dziś zaczęłam robić wzór na całe plecy. Tragedia, myślałam, że nie ścierpie tego konturu. Oczywiście nie obyło się bez łez.
To mój drugi tatuaż, myślałam po pierwszym, że nie bedzie tak bolesny. Bardzo się pomyliłam.
Szukam jakiegoś dobrego znieczulenia, bo słabo widzę anstępne sesje.
Zna ktoś coś godnego polecenia?
jonaska
PostWysłany: Pią Cze 19, 2009 9:03 pm   Temat postu: boli

ja niedawno zrobiłam dość duży tatuaż na całej łydce, bol...hmmm..bolało, do wytrzymania. Teraz robie plecy i...umieram. Emla działa poł godziny, ból ogromny, nie mogę oddychac z bolu.
Myslałam nawet o anestezjologu, może jakieś znieczulenie można zrobić?
Niech mnie ulula jak dziecko, i niech robia co chca z moimi plecami... ja juz nie moge wytrzymac, a jeszcze tyle roboty..
moze można zlecic anestezjologowi taki zabieg ? orientujecie sie? Confused
aniołek
PostWysłany: Pon Mar 16, 2009 4:36 pm   Temat postu: tattoo + ból

własnie wróciłam z zielonej góry\...bolało ale warto.....nie ma co sciemniac ..boli jak cholera i to tak ,że po 10 nmin juz z bólu nie czuc nhic bo skóra odrętwiała..ale powtarzam warto poświęcic te kilkadziesiąt minut dla tego efektu..
Kasia..:)
PostWysłany: Czw Mar 05, 2009 8:37 pm   Temat postu: Re: znieczulenie?

dziekuje..Smile
ale czy ten specyfik znieczulajacy duzo pomoze?? Smile
tattoo
PostWysłany: Czw Mar 05, 2009 8:18 pm   Temat postu: Re: znieczulenie?

Kasia..Smile napisał:
Mam pytanko..Smile
Bo bol zalezy od miejsca na ciele
a czy bardzo bolesny bylby tatoo na nadgarstku z wewnetrznej strony??



Nie jest tam to az tak straszny bol. Mozesz poprosic tatuazyste by posmarowal Ci specyfikiem znieczulajacym
Kasia..:)
PostWysłany: Czw Mar 05, 2009 6:53 pm   Temat postu: Re: znieczulenie?

Mam pytanko..Smile
Bo bol zalezy od miejsca na ciele
a czy bardzo bolesny bylby tatoo na nadgarstku z wewnetrznej strony??
tattoo
PostWysłany: Sro Mar 04, 2009 6:03 pm   Temat postu: Re: znieczulenie?

Anonymous napisał:
Ja robilam bardzo duzy tatuaz na cale plecy i powiem wam ze bylam w profesionalnym studio i jest on piekny..poprostu arcydzielo...ale byl tak bolesny ze z poczatku zemdlalam..bol byl nie do zniesienia...ale tatuaz jest zrobiony na odpowiednia glebokosc...takze mysle ze warto bylo a co do bolu to zalezy jaki kto ma prog wytrzymalosci....nic inaczej..jestem bardzo zadowolona ale juz nigdy sie nie odwaze na to ...bol straszny


dlatego na 1 tatuaz zazwyczaj wybiera sie mniej unerwione miejsce, by nie zrazic sie poprzez bol. Wybralas plecy, na ktorych faktycznie bol jest wiekszy i dlatego zrazilas sie do tatuazu. tatuazysta mogl Ci posmarowac mascia znieczulajaca, ale widocznie nie chcial. Ale widac, ze bol przezylas co jest dowodem ze nawet kobieta przezyje tatuaz i to duzy Smile
Gość
PostWysłany: Sro Mar 04, 2009 5:08 pm   Temat postu: Re: znieczulenie?

Ja robilam bardzo duzy tatuaz na cale plecy i powiem wam ze bylam w profesionalnym studio i jest on piekny..poprostu arcydzielo...ale byl tak bolesny ze z poczatku zemdlalam..bol byl nie do zniesienia...ale tatuaz jest zrobiony na odpowiednia glebokosc...takze mysle ze warto bylo a co do bolu to zalezy jaki kto ma prog wytrzymalosci....nic inaczej..jestem bardzo zadowolona ale juz nigdy sie nie odwaze na to ...bol straszny