Autor Wiadomość
Gość
PostWysłany: Wto Lut 12, 2013 6:49 pm   Temat postu:

Witam,

tak sobie czytam to forum i jedna mi sie nasuwa refleksja - jak zwykle milion porad, kazdy mysli ze pozjadal wszystkie rozumy i wie jak najlepiej nalezy tatuaz pielegnowac. pozwolcie ze obale pare mitow, bez podawanie jedynie slusznej metody.

po pierwsze, NIE MA jednej najlepszej metody pielegnacji tatuazu. to ze cos sprawdzilo sie u Twojego kolegi/kolezanki to nie znaczy ze sprawdzi sie u Ciebie, bo dzialasz na zywym organizmie, kazdy inaczej reaguje, ma inna skore, inne substancje dzialaja na niego drazniaco lub wywoluja reakcje alergiczne.

po drugie, wiekszosc piszacych porady zapomina o tym, ze wplyw na to jak nalezy pielegnowac tatuaz maja takze takie czynniki jak technika jego wykonania (i dlatego wlasnie nalezy przede wszystkim kierowac sie zaleceniami tatuatora, a nie stosowac uniwersalne metody) oraz miejsce, ktore determinuje nam jak faktycznie mozemy sie naszym nowym nabytkiem "opiekowac".

co do wojenki folia vs. odkryta skora, to oczywiscie biorac pod uwage powyzsze trudno wskazac jedna sluszna droge, chociaz ja osobiscie jestem zwolennikiem folii (a dlaczego to ponizej).

co do masci i wszelakich srodkow do pielegnacji, natluszczania itd. - nie ma 1 najlepszej mascii. swego czasu ostro lansowany byl tribiotic, tymczasem dzisiaj wiele osob od niego odchodzi (a dlaczego to ponizej Smile).

no wiec gwoli podsumowania (ale bez wyciagania wnioskow, niech kazdy sam przemysli i decyduje, to w koncu Wasza skora i Wasze dziary i to od Was zalezy (przewaznie) jak beda sie one prezentowaly dzisiaj i za pare lat)):

1. folia

osobiscie jestem zwolennikiem folii z paru przyczyn do ktorych zaliczaja sie:
- brak kontaktu tatuazu z powietrzem w poczatkowym okresie gojenia - do skory nie przenikaja kurz i inne zanieczyszczenia, w tym bakterie
- warstwa folli jest nieprzepuszczlna, przez co pod nia nie tworzy sie strup - strup powstaje, gdy skora wchodzi w kontakt z powietrzem
- folia jest praktyczna, jesli nie robisz tatuazu w okresie urlopu i w ciagu 2-3 dni po jego zrobieniu (zaraz podam skad taka wartosc) chodzisz do pracy czy szkoly - unikasz obtarc o ubranie

osobiscie folie stosuje przez okres 3 dni (72 h) po zrobieniu tatutazu, kierujac sie nastepujacymi zasadami: po przyjsciu do domu po dziarze - 4 h i zmiana folii, mycie mydlem hypoalergicznym (moim zdaniem najlepszy jest Bialy Jelen w plynie, slabo sie pieni, ale znakomicie wplywa na skore, nie polecam mydelek "fa" perfumowanych itp.).

nastepnie zmiana folii co 4h, za kazdym razem z dokladnym myciem, gdzie niezbyt delikatnie usuwam najdrobniejsze ilosci osocza (sluzu) z powierzchni tatuazu, dokladnie susze go czystym, przeznaczonym tylko do tego celu recznikiem (nie pocieram, ale "odsaczam" tatuaz), nastepnie konstruuje opatrunek. co do opatrunku to tutaj mala uwaga praktyczna - warto oprocz samego owiniecia folia takze przypiac go paroma kawalkami czegos co utrzyma folie na miejscu, ja uzywam tasmy malarskiej (taka zolta), bo nie zostawia sladow kleju na skorze.

cala operacje przerywamy przed spaniem, tz. nie zmieniamy folii w nocy. przyczyna? temperatura ciala w czasie snu sie obniza, osocze prawie sie nie wydziela i spokojnie mozecie dotrwac do rana na opatrunku zmienionym wieczorem.

tak postepujac, docieramy do etapu w ktorym pozbywamy sie folii. co wtedy zrobic?

2. przygotowanie do smarowania

zanim przejdziemy do tego czym smarowac, powiem Wam cos co wiele osob moze zaskoczyc - otoz po zdjeciu folii przez mniej wiecej 24 nic nie robie z tatuazem. jesli prawidlowo go przemywaliscie, tatuaz jest czysty i nie wdalo sie zadne zakazenie, to powiniscie poczekac ze smarowaniem te 24h, aby tatuaz troche sie przesuszyl. w tym czasie moga sie pojawic delikatne, biale platki (ale nie strupy!) na powierzchni i skora moze byc "sciagieta". kwestia tego kiedy zaczac smarowac zalezy w duzej mierze od doswiadczenia, u mnie 24h sprawdza sie idealnie.

3. smarowanie - czym?

na pewno nie wazelina - to jest mieszanina substancji chemicznych, stanowiacych BAZE dla innych masci, o zerowych wartosciach odzywczych i regenerujacych. nie polecam.

tribiotic - popularny pare lat temu, jednak teraz wielu tatuatorow go nie polecam, bo to tak naprawde antybiotyk w masci, niszczy wszystkie bakterie, takze te ktore pomagaja naszej skorze sie zregenerowac. rowniez nie polecam, chociaz uczciwie przyznaje ze znam osoby ktore uzywaja i sobie chwala

alantan - najwiekszy mit, bo tutaj sa tak naprawde 2 alanatany, czyli krem i masc, oba roznia sie od siebie jak dzien od nocy. wiec jak ktos Wam poleca alantant, to spytajcie jaki? ja uzywam obu, i mam takie spostrzezenia:
- krem - dziara dluzej sie goi, czesciej trzeba smarowac, dokladniej trzeba myc, zostawia taki "szlam" po myciu
-masc - smarowanie 2x dziennie wystarczy, tworzy "film" na skorze, ale gorzej sie naklada (bardzo gesta).

niezaleznie co uzywacie pamietajcie, aby nie przesadzac z iloscia (zwlaszcza przy alantanie masci), rozmoczenie tatuazu srodkiem do pielegnacji jest jak najbardziej mozliwe. warstwa ma byc taka, aby skora nie byla sucha i spekana, nic ponadto.

- bephetan czy jakos tak - nie znam, nie uzywalem, nie wypowiadam sie.

powyzsze smarowanie stosuje w zaleznosci o potrzeb do 2 tyg, potem warto jeszcze co jakis czas nasmarowac skore zwykla oliwka w plynie dla dzieci, dziary po tym sa naprawde ostre i kontrastowe. pozdrawiam i powodzenia!
Gość
PostWysłany: Nie Paź 07, 2012 7:41 pm   Temat postu:

Tak przypadkiem wdepnąłem, ale mogę podzielić się tym, co ja czyniłem w temacie pielęgnacja tatuażu.
Folię zdjać po dwóch godzinach po naklejeniu w salonie. Tatuator świeży tatuaż smaruje wazeliną tylko po to aby się nie sączył i nie wysechł w drodze do domu. Następnie umyć ręce w ciepłej wodzie z dodatkiem mydla ... każdego. kolejno,letnią wodą przemyć tatto (bez żadnej gąbki itd) i na czyściutką dłoń nanieść i rozprowadzić niewielką ilość mydła do higieny intymnej (neutralny PH) - delikatnie umyć tatuaż. Nie wycierać a tylko osuszyć miejsce ręcznikiem papierowym. Po całkowitym osuszeniu nanieść niewielką ilość maści (alantan plus) i delikatnie rozsmarować. czynność tę powtarzać 3-4 razy dziennie. Nie zawijać w żadne folie czy bandaże - skóra musi oddychać. Trzymajcie się tego a wasze dziary ślicznie się zagoją. Wiem co mówie Wink jestem solidnie obdziabany ( całe ręce, łydki, trochę na plecach.
Gość
PostWysłany: Wto Paź 02, 2012 12:43 pm   Temat postu:

Michaeel napisał:
mi znajomy tatuator powiedział że jeśli smarować czymś tatuaż to najlepiej tylko stosować Tribiotic ponieważ nie zawiera wody, a tatuaż nie może mieć kontaktu z wodą która jest zawarta w każdym kremie czy nawet wazelinie . Po paru dniach można zacząć używać zwykłej wazeliny aptecznej, nie zadnych kremów typu Nivea.... Cool a z tą folją to troche gupie według mnie ponieważ po pierwsze tu na forum pierwzzy raz o tym słysze a po drugie tatuaż nie może sie spocić ponieważ wtedy wda sie infekcja bakteryjna a przeciez pod folją to raz dwa sie tatuaż poci Confused nie wiem może źle mówie ale według mnie tak to jest ......... PZDR 4 ALL


w 100% się zgadzam Smile
Gość
PostWysłany: Sro Lip 04, 2012 11:13 pm   Temat postu:

folie się nosi 2-3 dni że by tatuaż nie stracił koloru!!! folie zdejmuje się co 3lub 4 h przemywa wodą z szarym mydłem i po ok 10 min nakłada się maść może być bepantem i zakleja się folią!!! sam tak robie i polecam wszystkim tą metodę!!!!
Monika15152
PostWysłany: Nie Maj 30, 2010 12:00 pm   Temat postu:

Mam pytanie. Chce sobie zrobić pierwszy tatuaż w życiu:) Chciałam zapytać czy ktoś wie jak to jest z pielęgnacją tatuażu na miednicy a dokładniej na pachwinie ? bo to jest jednak miejsce gdzie spodnie czy majtki stykaja się ze skórą Smile
Monika15152
PostWysłany: Nie Maj 30, 2010 12:00 pm   Temat postu:

Mam pytanie. Chce sobie zrobić pierwszy tatuaż w życiu:) Chciałam zapytać czy ktoś wie jak to jest z pielęgnacją tatuażu na miednicy a dokładniej na pachwinie ? bo to jest jednak miejsce gdzie spodnie czy majtki stykaja się ze skórą Smile
SLIMAK
PostWysłany: Pią Mar 26, 2010 8:06 pm   Temat postu:

Satagiah napisał:
Mam podobne pytanie. Tez mi tatuator zalecił:

Po wykonaniu tatuażu należy:
1. Przemywać chlodną wodą z mydłem
2. Delikatnie osuszyć
3. Posmarować maścią lub kremem najlepiej Bepanthen Plus
4. Zawinąć tatoo folią spożywczą
5. Opatrunek zmieniać min. 3 razy dziennie.
6. Po 3-ciej nocy opatrunku nie zakładać
7. Nie kąpać się w basenach, jeziorach, wannie
8. Nie opalać się na solarce, unikać wystawiania tatuażu na słońce.

Najbardziej zastanawia mnie właśnie: Zawijanie folią przez 3 dni... Myję, delikatnie osuszam, smaruję, czekam aż maść wsiąknie, zawijam foilą i robię tak do 3 razy dziennie... dziś już jest po 3 nocy i zostaje mi do noszenia do wieczora... czy to nie dziwne że zalecił tak długo nosić tą folię ?

Drugie pytanie: Co potem ? Smarować maścią i zakładać normalnie koszulkę ? [tatoo na barku]



spoko spoko nie jestem profesjonalistą ale takie głłupoty słyszę pierwszy raz żeby zawijać folią do 3-ciego dnia powodzenia w jakości tatu ?
Gość
PostWysłany: Sro Gru 30, 2009 9:16 pm   Temat postu:

Folii nie używałem wogóle, tatuator założył mi tylko ręcznik papierowy, po półtorej godziny ściągnąłem no i później normalna pielęgnacja z tym że smarowanie alantanem co 1-1,5h.
tattoo
PostWysłany: Nie Lis 08, 2009 11:18 am   Temat postu:

Kimal napisał:
Witam. Wczoraj zrobilem swoj pierwszy tatuaz. Folie zdjąlem po 2 h przemylem letnią woda, wytarlem papierowym ręcznikiem, poczekalem 5 min az do konca wyschnie i posmarowalem alatanem plus. Rano wstalem, powtórzylem czynnosc. Wszystko ladnie pięknie ale jak po przez przypadek otarlem sie o kołdrę, zostala na niej czarna plama. Czy to normalne, ze z wyciekajaca limfa wycieka barwnik?? Aha iczern na tat2 jest troche jasniejsza niz wczoraj. Prosze o odpowiedz. Pozdro


Nadmiar tuszu zawsze troche wyjdzie. Nie masz czym sie martwic. A co do tego, ze jest jasniejszy, to rowniez jest to normalne. Po zagojeniu sie tatuazu bedziesz mial jeszcze jasniejszy kolor
Kimal
PostWysłany: Sob Lis 07, 2009 1:57 pm   Temat postu:

Witam. Wczoraj zrobilem swoj pierwszy tatuaz. Folie zdjąlem po 2 h przemylem letnią woda, wytarlem papierowym ręcznikiem, poczekalem 5 min az do konca wyschnie i posmarowalem alatanem plus. Rano wstalem, powtórzylem czynnosc. Wszystko ladnie pięknie ale jak po przez przypadek otarlem sie o kołdrę, zostala na niej czarna plama. Czy to normalne, ze z wyciekajaca limfa wycieka barwnik?? Aha iczern na tat2 jest troche jasniejsza niz wczoraj. Prosze o odpowiedz. Pozdro
tattoo
PostWysłany: Nie Sie 23, 2009 5:04 pm   Temat postu:

Anonymous napisał:
Czesc. Dzisiaj mija dokladnie tydzien od kiedy zrobilam sobie tatuaz na łydce. I mam takie pytanie odnosnie tego ... smaruje sobie mascia bepanthen i zauwazylam, ze odpada mi tak jakby naskorek, ale jest to zabarwione tuszem i ...w miejscu gdzie to 'cos' odpada jest jasniejszy kolor tatuazu niz tej calej reszty. Czy to jest normalne zjawisko ?



hmm zapewne masz na mysli delikatna cienka powloczke. Jesli dobrze pielegnowales, to nie masz w ogole strupow lecz wlasnie taka powloczke, ktora zawsze jest ciemniejsza od samego koloru tatuazu. Nie masz co sie obawiac. Tatuaz nigdy nie jest tak czarny jak zaraz po jego zrobieniu
Gość
PostWysłany: Sob Sie 22, 2009 8:13 pm   Temat postu:

Czesc. Dzisiaj mija dokladnie tydzien od kiedy zrobilam sobie tatuaz na łydce. I mam takie pytanie odnosnie tego ... smaruje sobie mascia bepanthen i zauwazylam, ze odpada mi tak jakby naskorek, ale jest to zabarwione tuszem i ...w miejscu gdzie to 'cos' odpada jest jasniejszy kolor tatuazu niz tej calej reszty. Czy to jest normalne zjawisko ?
lomo
PostWysłany: Wto Sie 18, 2009 6:45 pm   Temat postu:

mam 3 dziary i tez nie male ale folii bym nie polecal ,obwiazywalem fo lia przez 3 dni jedna z dziar , i polowa zeszla razem ze strupem a ktory powstal po oddstawieniu foli nie polecam
tattoo
PostWysłany: Nie Lis 23, 2008 5:47 pm   Temat postu:

Anonymous napisał:
mam akurat już 6 dziare i moge spokojnie stwierdzic że mit o tym że picie alko,opalanie się itpszkodzi na dziare . to pi**dolenie głupot piłem w trupa nawet w dzień robienia dziary, opalałem (unikałem jedynie wody z chlorem i ogólnie wody innej jak z kranu) i dziary są wyraźne i nic im nie zaszkodziło. Dla gojenia się dziary jedyne co jest ważne to to żeby goily się w tłustym najlepsza do tego celu jest wazelina . Ja każdą dziare smaruje nią nawet po 9-10 razy dziennie przez okres około 2 tygodni.


Buahahha to jestes Ty, ktory napisales ze wazelina jest to masc bakteriobojcza najlepsza do smarowania tatuazu swiezego? buhahahaha no nie moge z Ciebie Smile Sluchaj, z piciem alkoholu jest roznie, jednemu sie tatuaz przyjmie, ktory pil majac swiezy tatuaz badz w trakcie robienia, a jednemu sie nie przyjmie. To taka wyliczanka, wiec lepiej nie ryzykowac. Tobie sie udalo, bo jak mowi przyslowie "glupie ma zawsze szczescie" Smile Opalac sie nie mozna majac swiezy tatuaz, bo wyladuje sie w szpitalu Smile Po zrobionym tatuazu nie opalac sie przez najlepiej 2 miesiace i unikac solarium jak i rowniez kontaktu tatuazu z woda (przemywac nalezy) nadmiernego np kapiel, basen (jest chlor!). Zobaczysz po kilku latach, jak Twoje tatuaze beda wygladac skoro piles majac swiezy tatuaz i smarowales wazelina. Zreszta jak masz tak wspaniale tatuaze, przy ktorych robieniu byles pijany w trupa to bardzo prosze umiesc zdjecia swoich tatuazu i zbaczymy czy naprawde takie swietne sa Smile
Gość
PostWysłany: Nie Lis 23, 2008 4:35 pm   Temat postu:

mam akurat już 6 dziare i moge spokojnie stwierdzic że mit o tym że picie alko,opalanie się itpszkodzi na dziare . to pi**dolenie głupot piłem w trupa nawet w dzień robienia dziary, opalałem (unikałem jedynie wody z chlorem i ogólnie wody innej jak z kranu) i dziary są wyraźne i nic im nie zaszkodziło. Dla gojenia się dziary jedyne co jest ważne to to żeby goily się w tłustym najlepsza do tego celu jest wazelina . Ja każdą dziare smaruje nią nawet po 9-10 razy dziennie przez okres około 2 tygodni.