.:Menu:.
  • Strona główna
  • FORUM TATTOO
  • WZORY I GALERIA
  • Historia tatuażu
  • Jak po co i dlaczego?
  • Przed i po
  • Szkoła amerykańska
  • Szkoła japońska
  • Czym jest tribal?
  • Ciało jako obiekt operacji artystycznej
  • Book - Tatuaż po polsku
  • Oko Demona
  • Wzory na CD
  • Maszynki do tatuażu
  • Akcesoria - tatoo Supply
  • Spis wszystkich tekstów
  • Wyniki ostatnich sond
  • Kontakt

  • Polityka prywatnosci

  • .:Polecamy:.
    Tatuaże Moniki

    wzory tatuażu

    cieniowanie włosów, ćwiczenia na wyrzeźbienie ciała, maseczki naturalne

    .:Na forum:.
    PROFESJONALNY KURS TATUAŻU NA CD !!! OKAZJA !!!
    dodano:
    28-4-2010
    odpowiedzi: 0
    Rama do maszyny
    dodano:
    12-12-2006
    odpowiedzi: 0
    Rozciąganie się tatuaży
    dodano:
    28-4-2008
    odpowiedzi: 4
    pielęgnacja
    dodano:
    10-1-2009
    odpowiedzi: 6
    Tusz .
    dodano:
    9-5-2014
    odpowiedzi: 0
    .:Linki:.

    .: Dlaczego duże tatuaże? :.


    Dlaczego duże. 

       Jeśli jest z ciebie kawał chłopa a chcesz tatuaż wielkości 5cm, na plecach?! Zapytaj kogokolwiek co o tym pomyśle sądzi? Wiem, że to twój osobisty problem, ale dzięki temu możesz poznać odmienne zdanie. Po co ci to? Sam z czasem zmienisz zdanie w tej kwestii tylko musisz do tego dojść. Więc co począć, chcesz bardzo chcesz mieć tatuaż, bo to doda ci odwagi i splendoru. Wiesz co - czasami lepiej się nie odzywać i robić wrażenie idioty, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości. Ale jeśli myślisz o postępie zrób sobie hennę, naklejkę imitującą tatuaż.
       Powracając do tematu. Duży czy nie, do 20 cm tatuaż nie jest duży, średni. Takie wzory można wykonywać na rękach (bark, przedramię), łydkach, biodrach pośladkach. Powyżej 25 cm sprawy mają się trochę inaczej i tu trzeba polegać na doświadczeniu artysty; mam na myśli zarówno i sposób aranżacji, wybór techniki jak samego wzoru. 

    Jestem idiotą?! Pomocy...........

       Powstaje pytanie. Czy my artyści unosimy się w aurze gdzieś ponad potrzeby klientów i wmuszamy w was coś czego sami nie rozumiecie.
    Może powiecie to politykom, lekarzom, wojskowym i rodzicom; oni tak postępują. 
       Czy mam coś na usprawiedliwienie? Tak zależy mi na tym byście ze stanu własnej niewiedzy, obudzili się pod wpływem nie tylko mojej perory ale także pod naciskiem sztuki.
    Jest to forma magii. Kup sobie Lamborgini a poczujesz się lepiej!! Zrób sobie fajny tatuaż, a to samo uczucie spłynie na twój umysł. I pamiętaj że syrenka 101 to nie to samo.
    Jeśli to cię nie przekonało, bo jesteś biedny, nie masz siana?! Wiedz że wystarczy sobie powiedzieć, że zależy ci na czymś bardzo i... oszczędzać. A zdobędziesz czas, pieniądze i trafisz na salon w którym zrobisz sobie Ten tatuaż. 
       Wielu Polaków jedzie za granicę by zrobić sobie dziarę za 5000, euro, bo tu w kraju nic oryginalnego się nie prezentuje. Marnie to wygląda prawda, zwłaszcza, że przyzwyczailiśmy się do tej komunistycznej jakości i standardów. Czas to zmienić. Jest wielu zdolnych młodych ludzi którzy rozwiną swój warsztat jeśli wy klienci porzucicie ten ciasny uniform społecznych i psychicznych ograniczeń. W tym kraju nie istnieje zjawisko eksportu sztuki inaczej pojętej niż formy antykwariatów, sprzedaży staroci i dzieł sztuki. Wszelkiego rodzaju nowoczesny towar artystyczny trzeba importować z ameryki bądź z europy zachodniej. To naprawdę przykro.


    Dlaczego, pytam, ich stać na taką jakość a nas nie? 


       Odpowiedź jest prosta i zawiera się w przesłaniu - żyj i pozwól żyć innym. Rób swoje i pozwól innym ludziom robić swoje. 
    Tak zdobienie ciała w naszym obyczaju jest formą rewolucji, nie kopiujemy tu wzorców zachodnich ale tworzymy własne, indywidualne. W procesie tym niezbędny jest wasz osobisty udział; aby nowa tworzona jakość była prawdziwa nie wystarczy moje zaangażowanie i mój talent. Potrzeba konstruktywnej krytyki, zainteresowania i zaangażowania z waszej strony. Istnieje potrzeba stworzenia szerokiego forum nie tylko jednej subkulturowej niszy; jak kluby motocyklowe. 
       Tak właśnie powstanie profesjonalny i w pełni przejrzysty wizerunek nie tylko sceny tatuażu ale i was jako jednostek. Nazwijmy to procesem interpersonalnego rozwoju świadomości poprzez indywidualne zaangażowanie się w sztukę. Prościej, zdobycie wyraźnych cech charakteru, osobowości, doświadczenia poprzez adaptację sztuki zdobienia ciała jako waszego przewodnika. Nie tylko w materialnym świecie wizualnym ale poprzez tabu, symbol i treść. Wszystko to w najstarszej, znanej człowiekowi od prehistorii sztuce wizualnego przekazu. Stosowanej w "mowie" zwierząt i w świecie roślin. A my ludzie to niestety biała plama na tle kolorowego świata?! Jesteśmy bez maści i bez duszy, tatuaż potrafi to zmienić.


    Jak to działa?


       Ktoś zrobi sobie „kwiatek”, lub „delfinka” bo mu się to podoba, ten ktoś jest mężczyzną. Jego dotychczasowy system wartości ulegnie zmianie poprzez wizualna adaptację i rozpoznanie innych członków stada. Jeśli nawet on sam jest nieświadom przekazywanej treści, nie zmieni to faktu jej emisji. Odbiorca zbliży się do obiektu i w wyniku kontaktu dojdzie do wymiany reakcji. Możliwe zmiany to postępujące szybkie dostosowanie alter ego do podświadomych - nieczytelnych do tej pory przekazów. Ekspresja osobowości i przyspieszenie procesów dojrzewania w swerze emocjonalnej, społecznej i seksualnej. Poszukiwanie wartości uniwersalnych tak duchowych jak i tych czysto ludzkich.

     
      

    Co się dzieje z Ktośiem i jego tatuażem. Ma szanse trafić na innych panów o odmiennej orientacji seksualnej i może się przekonać, że jest taki sam. Innym razem doświadczy rozczarowania i odrzuci zdobyte w dzieciństwie przesadne matczyne upośledzenie wychowawcze i będzie w stanie na nowo podjąć stabilny proces identyfikacji płci!
    To jest najprostszy przykład tego jak może działać taki przekaz. Nie zanurzam się w naukową głębię (wcale MIKI :) dop. Cyberdex`a). i nie analizuję drugiej strony medalu gdyż nie widzę wyraźnej potrzeby. Jeśli jednak wasze zainteresowanie tym tematem będzie głębsze szczerze pomyślę o nim.


    Pozdrawiam rewolucyjnie - Miki.

       Często mi mówią: nie masz szans na to by zmienić ludzi i tego jak jest, skup się na zarabianiu pieniędzy i koniec. Zrozum ułomności klienta i podejdź go tak by był szczęśliwy i zadowolony ze swej indolencji. Ja niestety jestem głupi. Przyznaję się i wybieram trudniejszą drogę; z lenistwa bo nie chce mi się emigrować do Niemiec ani Stanów.

    Pozdrawiam w niedoli........ 


    Pozdrawiam
    Andrzej "MIKI" Michnowicz


    Kup maszynki do tatuażu